Nowa technologia… Nie dziękuje
nakarmił: Michał | kategoria: Technologie

Zawsze myślałem, że ludzie gonią za postępem, mając przykładowo model telewizora ‘a’, kiedy na rynku pojawił się model ‘b’ ludzie dążyli do tego aby mięć w swoim domu takowy model ‘b’. W gruncie rzeczy tak jest w każdej dziedzinie weźmy na przykład samochody, kiedyś były wolne dziś są szybkie, kiedyś były mało ekonomiczne dziś są bardzo ekonomiczne i tak samo tu ludzie zawsze chcieli mieć lepsze i lepsze… Jednak jest dziedzina w której ludzie zatrzymali się na czymś starym gdzie nowe jest na wyciągniecie ręki.
O czym mowa, mowa jest o przeglądarce internetowej, tej której codziennie używamy do przeglądanie ulubionych stron czy ‘wertowania’ naszej poczty email. W sumie można zdać sobie pytanie do czego pije? Można powiedzieć przecież, że stare sprawdzone działa po co zmieniać. Na ten sposób myślenia niestety nie ma rady, co gorsza pewna firma podobno mieszcząca się w USA a konkretnie niektórzy mówią, że w Redmond na siłę utrzymuję pewną przeglądarkę nazwijmy to ‘przy życiu’.
Wydana została w roku 2001 a konkretnie 27 sierpnia i gości w naszych komputerach aż do dziś. Nieraz została łatana, poprawiana i aktualizowana na różne sposoby. Wiele też o niej można się dowiedzieć w różnego rodzajach testach, porównaniach i opisach. Ogólnie rzecz biorąc nie ma dobrego uznania w gronie specjalistów.
Ja jako ‘webmaster’, który na co dzień zajmuje się cięciem stron i szykowaniem ich dla ‘webdeveloperów’, mogę o tej przeglądarce słów kilka powiedzieć. Po pierwsze primo, odbiega ona od wszelkich obecnych przeglądarek, zarówno funkcjonalnością jak i przede wszystkim standardem, który w sobie mieści. Dla osób, które kiedyś miały styczność z Kaskadowymi arkuszami stylów (CSS), nie muszę tłumaczyć jak wyświetlanie strony potrafi odbiegać od wyglądu w konkurencyjnych bardziej na czasie przeglądarkach. Ile nerwów potrafi owa przeglądarka napsuć, ile tzw. fix’ów trzeba spamiętać aby ujednolić wygląd strony w większości popularnych browser’ów. W internecie można znaleźć nawet kampanie ANTY-IE6, oto przykład:
Po drugie primo, wiele w naszych czasach mówi się o bezpieczeństwie zarówno tym na ulicach jak i tym w wirtualnym świecie. Zapewne posiadając rzecz starą, która została stworzona kilka lat temu nie zapewnimy naszym danym odpowiedniego zabezpieczenia. Nie wspomnę już o transakcjach bankowym, które tak dobrze przeprowadza się nam z domowego fotela siedząc na wprost monitora.
Wydaję mi się, że można znaleźć wiele argumentów przeciw IE6, wiele można by pisać i omawiać dlaczego powinniśmy zrobić takowy ‘upgrade’, który wiele czasu nas nie kosztuje a w gruncie rzeczy sprawia, że możemy poczuć się trochę bezpieczniej w wirtualnym świecie. Ilu ‘webmasterów’ ucieszyło by się gdyby w statystykach na przykład IE6 zostało by zastąpione na rzecz IE7, nie chcę sugerować, która przeglądarka jest lepsza a która gorsza.
Cały ten wywód miał na celu to aby odchodzić od standardów, które są już nieaktualne, a powodują więcej złego niż dobrego. Każdy chcę mieć nowe rzeczy, rzecz która jest na czasie a zarazem niesie ze sobą nową myśl techniczną.
Wpis jak najbardziej na czasie.
Jak poinformowało dziś BBC, groźną dziurę wykryto w IE, i to nie tylko w opisywanym browserze nr 6. “Dziura” w Internet Explorerze może być przez przestępców wykorzystana do przejęcia kontroli nad komputerami innych użytkowników i do kradzieży ich haseł. Więcej na http://bezpieczenstwo.onet.pl/1522623,item,0,Wzrost_liczby_atakow_na_IE7,wiadomosci.html
Patrząc dziś na dane statystyczne podawane przez Gemius SA widzimy, że wskaźnik popularności IE6 w Polsce rośnie! O zgrozo.
niestety, IE 6 ani 7 szybko z rynku nie znikną - powód? FIrmy. Tam ważne jest zdalne zarządzanie softem, możliwość szybkiej zmiany ustawień i globalnego bezpieczeństwa. A tylko IE pozwala na takie cuda, wspiera domeny, grupy robocze i inne cuda, powszechnie używane.