Żądni autopromocji - ale za jaką cenę?
nakarmił: firaz | kategoria: Tajemny krąg
Ostatnimi czasy coraz bardziej zastanawiającym wydaje się być fakt dużej rozbieżności wycen projektowanych stron www (głównie mam na myśli zaniżanie stawek na rynku).
W organizowanych przez firmy konkursach startuje często od kilku, do kilkunastu nawet agencji interaktywnych (w tym wiele nowo powstałych firm).
Efektem procesu tzw. ofertowania jest najczęściej wyłonienie najkorzystniejszej cenowo oferty.
W większości przypadków wygrywają oferty krótkich stażem, niedoświadczonych firm.
Celem ich działania jest przede wszystkim zaistnienie w branży IT oraz pozyskanie nowego klienta “za wszelką cenę”, nawet kosztem dumpingowania cen.
W moim odczuciu często wykonanie projektu przez niedawno otwarte firmy, niedysponujące odpowiednim zapleczem technologicznym oraz doświadczeniem wiąże się z utartą jakości oraz stabilności projektu, a także brakiem informowania potencjalnego klienta o nowoczesnych technologiach. Wiem, że poddając pod wątpliwość jakość pracy “nowo powstałych firm” narażam się wielu, ale do czego może prowadzić dumping cen na rynku usług reklamowych?
Czyim kosztem się to odbywa? Klienta, czy profesjonalnej agencji?
Drugą kwestią wartą poruszenia jest sprawa modnych ostanio konkursów “niskobudżetowych”.
Firmy szukają profesjonalnych agencji interaktywnych do stworzenia dla nich całościowego wizerunku on-line. Niestety oczekują dużo, oferując tak naprawdę niewiele. Zapraszają do konkursów kilkanaście firm, posiadając niskie budżety na realizacje, natomiast oczekują profesjonalnych i zaawansowanych serwisów www. Niestety, drodzy Klienci - profesjonalne działania marketingowe kosztują.
Myślę, że mimo wszystko powinniśmy być dobrej myśli - nadal jesteśmy dopiero na początku długiej drogi. Internet ciągle się rozwija, jego znaczenie z pewnością będzie rosło, a razem z nim świadomość klientów. Błędną chyba nie byłaby analogia do początków reklamy telewizyjnej, której budżety dziś nijak nie przystają do tych interaktywnych choć kiedyś z pewnością było inaczej. To wszystko tylko kwestia czasu, a naszym głównym problemem i celem jest utrzymanie się na rynku by dotrwać czasów prosperity branży interaktywnej.
Myślę, że w tym roku (kryzys!) opisywana sytuacja zaostrzy się bardziej, jeżeli chodzi o preselekcję do budżetów marketingowych. Natomiast dojrzali Klienci posiadający świadomość Internetu oraz usług marketingowych będą jeszcze bardziej zaostrzać kryteria przetargowe, tak aby skromniejsze budżety wydawać bardziej efektywnie - ulokować je w odpowiednim partnerze. Idąc dalej, zyska performance marketing.
Moim zdaniem ten post to generalizacja rynku internetowego. Wiele zawartych w nim tez jest niestety zgodne z rzeczywistością. Jakość świadczonych usług teraz wciąż spada. Jednak mój przedmówca mówiąc o kryzysie nie ma racji. Marketing internetowy to bardzo specyficzna branża na którą przy odpowiedniej stymulacji kryzy nie będzie miał aż tak dużego wpływu. Teraz należy po prostu zwrócić się do innego klienta, duże firmy ogłaszające konkursy będą cięły środki wszędzie gdzie się da. Naszą przyszłością są mniejsi klienci small businessowi. Nie musimy zaciskać pasa, tylko dostosować swoją ofertę do potrzeb rynku i wciąż uświadamiać Naszych klientów.
P.S. Pozdrawiam konkurencję - autorów bloga :-)
@ DD
może i faktycznie generalizacja… ale niestety prawda, o której mało się mówi i pisze, stąd ten wpis. Wypowiadając się nt. “dojrzałych Klientów” nie miałem na myśli Klientów tylko dużych pod względem brandu, bo tacy, w rzeczywistości bardzo często są właśnie niedojrzali jeżeli chodzi o Internet.
Osobiście uważam, że właśnie Ci duzi Klienci (pod względem marki), ze względu na kryzys, będą jeszcze mocniej zaostrzać kryteria przetargowe i zwracać uwagę na przyszłych partnerów, ich oferty-dalej działania-dalej efekt realizacji i rozliczać z tego.
Mali Klienci, są jeszcze dosyć często nieświadomi przedziału cenowego oferowanych usług i to jest głównie powodem zgłoszenia się do mniejszej agencji, oferującej niższe stawki.
DD - skoro konkurencja, zachęcam do umieszczenia URLa :)
PZDR.