MySpace, OurSpace

nakarmił: Krzysiek   |   kategoria: Biuro, GloG, Się dzieje


Nieograniczoność naszych umysłów sprawia, że o pewnych sprawach musimy myśleć przyziemnie. Istnieje więc miejsce, gdzie nasze marzenia mają szansę się urzeczywistnić
– nasze biuro.

Cztery ściany, okna, drzwi, kilka biurek, krzeseł, komputery i miejsce do wypoczynku. Ot tyle, żeby móc realizować kreatywne pomysły, dzielić się koncepcjami i wspólnie pracować nad projektami naszych klientów.

Minimalistyczny wystrój wnętrza i otwarta przestrzeń. Nie chcemy oddzielać się boksami, ściankami działowymi, czy chować głowy za monitorami komputerów. Żyjemy w symbiozie, co ma same pozytywne strony.

Na oku mamy wszystkich naszych kolegów. Jednak nie po to, by sprawdzić, czy pracują, ale pozytywnie ładować się energią i zapałem, który wkładają w codzienne obowiązki, będące jednocześnie przyjemnością.

Stawiamy na komfort pracy, dlatego niekoniecznie spotkasz wszystkich o godzinie 9 rano przy burkach. Dzięki twórczej atmosferze, do głowy przychodzą coraz lepsze pomysły, które przekuwamy w sukces klientów. Wiemy, że firma to tworzący ją ludzie. Nie znajdziesz u nas szefów, dyrektorów, czy przełożonych. Traktujemy się niczym jedna, wielka rodzina.

W biurze pracuje zaledwie garstka współpracowników IGK. Pozostali pracują tam, gdzie aktualnie się znajdują. Stawiamy na komfort pracy, nie zapominając przy tym o terminach i zobowiązaniach, które w agencji interaktywnej powinny i są świętością.

Biuro jest naszym drugim domem, dlatego otaczamy się przedmiotami przywołującymi pozytywne wspomnienia, interesujące wydarzenia z naszego życia. W wyjątkowy sposób dbamy o własny rozwój, dzięki czemu świadczymy usługi na najwyższym poziomie.

Nie zabiliśmy jednak w sobie entuzjazmu i chęci zmieniania świata. W połączeniu z wiedzą, doświadczeniem i możliwościami, jakie się przed nami każdego dnia otwierają, owe wartości tworzą mieszankę wybuchową. Pozytywnie rzecz ujmując. ;-)

Nierzadko doprowadzamy nasze biuro do stanu przedzawałowego, zwłaszcza wtedy, gdy projekt, nad którym spędziliśmy sporo czasu, musi zostać urealniony. Zawsze jednak uspokaja nas zielony kolor, którym nie przypadkiem się otaczamy.

2 komentarzy do “MySpace, OurSpace”

  1. Franko

    Przyjaźnie, świeżo - myślę, że miło by się pracowało :)
    Ale okrągła podkładka pod mychę musiałaby wylecieć :P

  2. wolandd

    Kogo widzę, kogo goszczę :)

    Taki był też zamiar - świeżo, energetyzująco, przyjaźnie… i udało nam się to zrealizować - każdy zadowolony. Jeżeli chodzi o podkładkę pod myszkę - Janku, dla Ciebie byłby ooogroomny tablet, jeżeli tylko Ci to odpowiada ;)

    PZDR.

Nakarm go: